Metoda WS. 6 pomysłów na to, jak się wyróżnić ze swoim biznesem (+podkast)

Gdybym dostawała złotówkę za każdym razem, gdy ktoś mnie pyta w jaki sposób ma dotrzeć do klienta, skoro dookoła tyle konkurencji – mogłabym już spokojnie przejść na emeryturę 


Żartuję, nie zakładam takiej opcji, na emeryturze pewnie zanudziłabym się na śmierć!

Faktycznie nie jest łatwo, w dzisiejszym świecie jesteśmy tak przeładowani informacjami, reklamami, ofertami, że coraz ciężej się przebić przez tę barierę.


Wysłuchaj tego artykułu w formie audio, którą pobierzesz tutaj (albo otworzysz w wyszukiwarce klikając w nazwę poniżej):

Metoda-wyróżnij-się-podkast-1Pobieram


Zanim zmartwisz się, że potencjalny klient nie wybierze Ciebie i Twojej oferty, zmartw się lepiej, czy potencjalny klient w ogóle dostrzeże Cię w Internecie. Po prostu nie uda Ci się przebić do niego przez ścianę ofert, promocji, agresywnego marketingu, szumu informacyjnego, śmiesznych kotów, politycznych afer, wyskakujących okienek, pchających się drzwiami i oknami video i zdjęć z wakacji Twoich znajomych.

Co więc możesz zrobić, aby faktycznie się do tego klienta przedostać? Jakie są “myki” i sposoby na to, aby dać sobie szansę i nie zginąć w gąszczu Internetu?

1. Ty jesteś sobą. Nie biznesem, nie korporacją, nie zupą pomidorową

Zachowuj się więc jak Ty. Jeśli masz się wyróżnić, bądź autentyczna. Nie zachowuj się jak robot, nie udawaj kogoś kim nie jesteś, nie próbuj sprawić, że wszyscy Cię lubią.

Przecież jesteś fantastyczna, prawda?

Wiesz, że najlepszą metodą komunikowania się przez emaila z Twoimi odbiorcami i klientami jest pisanie do nich wiadomości w taki sposób, w jaki pisałabyś do przyjaciółki? Wtedy ludzie czują, że mają z Tobą autentyczną więź, a nie że jesteś “panią z internetu” , której każdy email wygląda, jak reklama, clickbait tudzież pstrokata laurka.

Niedawno wybierałam cukiernię, aby zamówić tort na urodziny mojej córki. Wybierałam spośród prawie 20! Trochę nad tym siedziałam, wzięłam pod uwagę mnóstwo czynników i w końcu wybrałam tę idealną.

Wiesz, co przeważyło szalę? Dziewczyna, którą wybrałam była w moim odczuciu najcudowniejsza w świecie. Autentyczna, miła, trochę zabawna, rzeczowa. Widać było, że pieczenie to jej pasja i że jej zależy. Czuć było, że oddałam obietnicę przepięknego tortu, który zachwyci moją córkę w dobre ręce.

“Moja” dziewczyna nie wysyłała automatycznych wiadomości i bezbarwnych formułek. Od początku wiedziałam, że rozmawiam z kimś, kto skupia na mnie swoją uwagę i zadba o mnie!

Pamiętaj więc, że my nie jesteśmy B2B, czyli biznesem dla biznesu. Ani też B2C, czyli biznesem dla klienta. My jesteśmy P2P, czyli people to people. Człowiek oferuje swoje produkty lub usługi innemu człowiekowi. Bez ściemy.

2. Weź znajdź swoją niszę!

Niech za przykład posłużą nam fotografki, bo tylko w lipcu rozmawiałam o tym aż z trzema. Fotografów jest mnóstwo. Obecnie coraz więcej z nich zauważa potencjał w zarabianiu na kursach online czy ebookach i tworzy własne produkty cyfrowe.

Idziemy dalej: taki kurs online to fajna sprawa. Ludzie chcą, bo obecnie wszyscy robią zdjęcia. Nie mają czasu, czy pieniędzy aby iść na kurs stacjonarny. Pasuje im nauka przez Internet.

Jak się w takim razie wybić, zapytała mnie znajoma fotografka, skoro widzę, że kursów dookoła jest od groma?

Trochę spędziłam z nią nad tym pytaniem i wyszło nam, że dokładnie to, co zawarłam w temacie: znaleźć niszę. Zgodziła się ze mną, że nie ma sensu robić super uniwersalnego kursu np. “fotografia dla początkujących”, a potem bić się ze sporą konkurencją o klienta. Lepiej zagospodarować niszę i w niej wybudować swoją markę.

Jako przykłady pokazywałam jej kursy online, które świetnie zagospodarowały nisze, na które obecnie jest wielki popyt:

  • Agnieszka Werecha-Osińska czyli #FotoDoKwadratu, która ma kurs tylko i wyłącznie na temat fotografii Flat lay.
  • Mariusz Stachowiak, czyli Oderwany, tutaj akurat przykład ebooka skupionego tylko i wyłącznie na fotografii mobilnej

Oderwany

I ja wiem, że ludzie się nisz boją. Bo mniej potencjalnych klientów, mniej lajków w mediach społecznościowych, mniejsze zainteresowanie tematem..

Ale uwierz mi, lepiej zbudować zaangażowaną społeczność zainteresowaną niszą, niż udawać, że jest się od wszystkiego i dla każdego.

3. Wyróżnij się kreatywnością w promocji! Zaangażuj odbiorcę i zamień go w klienta.

Influencer Live 2019 w Poznaniu, jedna z największych polskich konferencji blogowych. Oprócz mnóstwa warsztatów, w głównej hali wystawcy – różne firmy próbujące przyciągnąć influencerów. Stoiska głównie na zasadzie: przyjdź, zrób zdjęcie, oznacz nas w mediach społecznościowych, dzięki temu dostaniesz jakąś zniżkę, może produkt albo weźmiesz udział w konkursie.

Na ich tle bardzo mocno wyróżnia się stoisko firmy produkującej naturalne peelingi do ciała – Body Boom . Na pierwszy rzut oka mocno rzucają się w oczy – swoim flagowym różem oraz miłym starszym panem, który robi darmową watę cukrową.

Po chwili zauważamy, że przy stoisku stoi niezły tłum. No tak, rozdają darmowe peelingi. Pomocne dziewczyny wyjaśniają, że należy zalogować się w aplikacji, aby dostać peeling i pomagają to zrobić. Dzięki temu firma już wygrywa, bo uzyskuje mnóstwo adresów email od potencjalnych klientek.

I hop do długiej kolejki. Ale dopiero tutaj zaczyna się kreatywna część. Zamiast stania w kolejce i irytowania się, możesz wziąć sobie puste opakowanie na peeling i, dzięki porozrzucanym na stole planszom z mnóstwem kolorowych naklejek, ozdobić sobie swoje opakowanie.

Uruchamia się radocha, kreatywność, widać, że dziewczyny świetnie się bawią: niby takie nic, tanie naklejki, a ile funu. Firma już mocno wbija się w świadomość, kreując wspomnienie fajnego przeżycia przy ich stoisku.

Na koniec świetne dziewczyny z body boom pozwalają Ci wybrać rodzaj peelingu (truskawkowy, mango, miętowy..), doradzają, uśmiechają się, do każdego podchodzą indywidualnie i na spokojnie, nie sypią tych peelingów taśmowo i mechanicznie.

Już rozumiesz o czym mówię? Firma dzięki niedrogim rozwiązaniom (taniutkie arkusze z naklejkami) kreuje fantastyczne doświadczenie, zamiast zwykłego oczekiwania w kolejce po gratisy.

Do tego ta wata cukrowa, która nie da się ukryć, robi robotę, bo mnóstwo influencerów przyjechało z dziećmi i stado maluchów natychmiastowo okrążyło pana z watą 😉


Instagram, strategia, klienci… no właśnie skąd pozyskać płacących klientów? O tym będziemy mówić podczas naszego darmowego wyzwania Kliencie gdzie jesteś?” już za tydzień!! Sprawdź co dla Ciebie przygotowałyśmy i zapisz się na listę zainteresowanych, aby otrzymać darmowe materiały i ćwiczeniówki do wyzwania i wyciągnąć z niego 110%!


4. Podbij serduszko swojego klienta, aby został z Tobą na zawsze!

Weźmy dwie firmy oferujące praktycznie to samo, np. koszulki. Podobna cena, jakość, wzory, czas wysyłki, płatności, opinie klientów. I teraz wyobraź sobie, że:

  1. Zamawiasz z firmy A. Otrzymujesz koszulkę zapakowaną w dużą kopertę albo plastik. W środku koszulka zapakowana w folię, lekko wygnieciona w transporcie, dołączona standardowa faktura. Tyle.
  2. Zamawiasz z firmy B. Otrzymujesz koszulkę w ładnym prostym tekturowym pudełeczku, w środku biały cienki papier, który podnosisz z przyjemnością. Pod papierem estetycznie ułożona koszulka, a na niej… krówka. Albo odręcznie podpisana kartka z podziękowaniem. Albo… (tu jest miejsce na Twoją fantazję).

No właśnie, która firma zrobi na Tobie efekt WOW, wbije Ci się w pamięć i sprawi, że wrócisz do nich z przyjemnością? Czasem wystarczy drobny szczegół, miły gest, aby zrobić wrażenie. Pamiętaj, że świetnie działa personalne zwracanie się do klienta.

Nie musisz wcale konkurować produktem, jeśli nie chcesz. Być może sprzedajesz produkt, jakich wiele. Wybij się więc tym wyróżnikiem, tym czymś ekstra, które wyróżni Cię na tle konkurencji.

5. Wyróżnij się produktem!

Wszystko już było, prawda? Wszystko przychodzi i odchodzi wraz z modą. Wiedzą o tym zwłaszcza twórczynie handmade. Jest moda na kocyki z wełny czesankowej? Rynek zalewają kocyki z wełny czesankowej. Jest moda na makramy? Rynem zalewają makramy. Jest moda na sukienki boho? Sklepy internetowe dwoją się i troją, aby uszyć lub sprowadzić sukienki boho.

Jeśli na takim rynku funkcjonujesz, co w takim razie możesz zrobić, aby dodać sobie trochę innowacji? Zaoferować coś, czego jeszcze nie było?

Dam Ci przykład:

  1. Makramy. Jedna z naszych kursantek Dziergajże – szydełko i makrama (IG: maupauleena) wprowadza na rynek propozycje, których u innych nie ma. Zobacz na szydełkowe zazdrostki lub koszulki z szydełkową kieszonką. Tym wybija się wśród konkurencji i pomimo stosunkowo świeżej działalności, nie może opędzić się od zamówień. Ciekawostka: zanim została mamą bliźniaków i zaczęła robić biznes z domu, uczyła WFu w szkole.
Tutaj nosimy podczas nagrań koszulki z kieszonką od Dziergajże

Czy już rozumiesz o co mi chodzi? O to aby znaleźć wyróżnik w Twoim produkcie. Jak to zrobić?

  1. Zobaczyć, co robi Twoja konkurencja i mocno przemyśleć w jaki sposób możesz się wyróżnić.
  2. Podpatrzeć inne rynki. Pamiętaj, że moda do Polski często przychodzi z zachodu. Aby wyprzedzić konkurencję, zobacz co jest modne chociażby w USA.
  3. Podpytaj na zagraniczych grupach. Mamy, chociażby z amerykańskiej grupy Boss-Momschętnie pokazują czym się zajmują, doradzają, robią burze mózgów.
  4. Sprawdź Pinterest, który jest przeogromną dawką inspiracji dla biznesu!!
  5. Obserwuj, co się dzieje dookoła. Miej oczy dookoła głowy. Bądź ciekawa i miej otwarty umysł!

Instagram, strategia, klienci… no właśnie skąd pozyskać płacących klientów? O tym będziemy mówić podczas naszego darmowego wyzwania Kliencie gdzie jesteś?” już za tydzień!! Sprawdź co dla Ciebie przygotowałyśmy i zapisz się na listę zainteresowanych, aby otrzymać darmowe materiały i ćwiczeniówki do wyzwania i wyciągnąć z niego 110%!

admin

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *